Skład karmy kupowanej dla psa przesądza o zdrowiu naszego pupila. Dlatego nie warto kupować podejrzanych produktów, które mogą zaszkodzić zwierzęciu. Jakich składników jednak lepiej unikać? 

Karma dla psa

Karma mięsna, a nie z odpadów 

Tanim zamiennikiem mięsa są mielone odpady pochodzenia zwierzęcego. Produkt ten często określany jest mianem meat by-products or poultry by- products. Pod tą zawiłą nazwą zawartą na opakowaniu karmy kryją się między innymi organy wewnętrzne. Wątroba może stanowić doskonały produkt odżywczy. Ale inne organy zawierają niewiele cennych składników, a producenci wykorzystują je wyłącznie po to, aby obniżyć koszt produkcji karmy. 

Warto także zwrócić uwagę na to, że odpady mięsne mogą być nieświeże. Zjełczały tłuszcz ma bardzo nieprzyjemny aromat. Zepsute mięso jednocześnie może być rakotwórcze. Dlatego jego dodatek w karmie może okazać się zabójczy dla naszego pupila. 

Szkodliwe słodziki i sztuczne konserwanty

Słodziki dodawane są przede wszystkim do suchych karm zbożowych. Słodki posmak zachęca bowiem zwierzęta do jedzenia karm, które bez dodatku słodziku nie smakowałyby im. 

Szkodliwe są także sztuczne konserwanty. Ich zawartość w karmie jest niezbędna, aby zabezpieczyć tłuszcz przed zjełczeniem i utlenieniem. Jednak lepiej, aby producent użył pochodnych witaminy E czy C, a nie BHA czy BHT.  

Porady dostarcza sklep Zoocentrum24.pl - lider w sprzedaży karmy dla psów